Czy samochody "Made in China"

podbiją europejski rynek motoryzacyjny ?

Podobne pytania zadawaliśmy sobie gdy wpierw japońskie, a później koreańskie pojazdy zaczęły pojawiać się na naszych ulicach.
Do skuterów i elektroniki z państwa środka zdążyliśmy już przywyknąć.

Przyjdzie czas i na samochody...

SAMOCHODY z CHIN - tania motoryzacja czy koszmar przyszłości?


Chiński rynek samochodowy może nie osiągnąć

10% wzrostu w 2011 roku


   Rynku samochodowy Chin może mieć trudności w utrzymania nawet 10-procentowego wzrost w obecnym roku, jak podaje w raporcie auto.hexun.com. Według pierwszych wyników sprzedaży w pierwszym kwartale, opublikowanych przez Chińskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (CAAM), sprzedaż całego rynku spadła w marcu do 7 - 8 procent, co jest uderzającą różnicą, biorąc pod uwagę że porównywalnym okresie ubiegłego roku rynek odnotował wzrost około 70 procent.

   Pod koniec ubiegłego roku większość przedstawicieli branży uważała, że wzrost 10 do 15 procent byłoby bardzo rozsądnym celem dla przemysłu w 2011 roku. Jednak Dong Yang, vice przewodniczący CAAM, podkreślił, że poza wycofaniem preferencyjnych zasad zakupu i wprowadzeniem ograniczeń zakupu pojazdów, Chiny muszą sobie również poradzić ze wzrostem cen ropy naftowej ze względu na zamieszanie na Bliskim Wschodzie, a zwłaszcza ze skutkami trzęsienia ziemi w zeszłym miesiącu w Japonii.

 

   Trzęsienie ziemi na wpływ nie tylko na ograniczenie dostępu do samochodów japońskich, ale powoduje perturbacje wśród producentów części samochodowych i kooperantów. Co gorsza, nie ma żadnej informacji, o tym, kiedy Japonia rozpocznie się powrót do normalnego poziomu produkcji, trudno jest więc obliczyć, jak daleko posunięte będą skutki trzęsienia ziemi. Wszystkie te okoliczności prognozują, że chiński rynek motoryzacyjny może nie osiągnąć 10-procentowego wzrost w tym roku.

 
Żródło: Gasgoo 14.04.2011