Czy samochody "Made in China"

podbiją europejski rynek motoryzacyjny ?

Podobne pytania zadawaliśmy sobie gdy wpierw japońskie, a później koreańskie pojazdy zaczęły pojawiać się na naszych ulicach.
Do skuterów i elektroniki z państwa środka zdążyliśmy już przywyknąć.

Przyjdzie czas i na samochody...

SAMOCHODY z CHIN - tania motoryzacja czy koszmar przyszłości?


Chiński producent otwarł fabrykę w Bułgarii


   Great Wall Motors rozpoczął działalność w Bułgarii, stając się pierwszym chińskim producentem samochodów, montującym samochody w Unii Europejskiej. Podczas uroczystości w wiosce Bahovista chiński producent zapowiedział, że rozpocznie od początkowej produkcji 2000 samochodów rocznie, która stopniowo wrośnie do 50.000 w 2014 roku.

Fabryka Samochodów, należąca Grat Wall i bułgarskiej firmy Litex Motors początkowo będzie produkować samochody na lokalny rynek. Przyszłe cele obejmują Macedonię, Albanię, Czarnogórę i Serbię. Sprzedaż stopniowo ma rozszerzać się na pozostałe rynki europejskie.
Ponieważ Bułgaria jest członkiem Unii Europejskiej, Grear Wall uzyskał dostęp do innych krajów UE przy zerowej stawce celnej.
Producent zamierza najpierw zaspokoić popyt w Bułgarii i krajach sąsiednich.

 

W dłuższej perspektywie ma nadzieję, że samochody wyprodukowane w Bułgarii dotrą na europejski rynek. Może to potrwać od trzech do pięciu lat, ale strategicznym celem chińskiego producenta jest wzmocnienie pozycji rynku europejskim.
Pierwsze modele produkowane w Bułgarii to samochód miejski Voleex C10 i pickup Steed 5, będą kosztować 8.000 do 12.500 euro.
Liczba pracowników w bułgarskiej fabryce będzie stopniowo rosnąć od początkowej 120 do 2000 w ciągu najbliższych trzech lat. Obok obecnego zakładu montażowego, gdzie z chińskich montowane są obecnie samochody, trwa budowa spawania i lakierni. Celem producenta jest umiejscowienie jak największej liczby operacji w Bułgarii. Lokalne firmy wykazały zainteresowanie współpracą w produkcji części zamiennych i akcesoriów.
Fabryka samochodów to efekt wysiłków Bułgarii w celu przyciągnięcie zagranicznych inwestorów do nękanego kryzysem gospodarczym.
W wielu krajach Europy Wschodniej, rządy liczą na ożywienia więzi z Chinami, która została wykuta w czasach komunizmu.

Polski wicepremier Waldemar Pawlak niedawno zaprosił chińskich biznesmenów do inwestowania w Polsce mówiąc, że to najlepszy sposób dla Chin na dostęp do rynków europejskich. Wymiana handlowa pomiędzy Polską i Chinami osiągnęła wartość 1,6 miliarda dolarów w ciągu pierwszych trzech kwartałów 2011 roku, co daje 10 procentowy wzrost do analogicznego okresu roku poprzedniego.

 
Żródło: Associated Press, 22.02.2012