Czy samochody "Made in China"

podbiją europejski rynek motoryzacyjny ?

Podobne pytania zadawaliśmy sobie gdy wpierw japońskie, a później koreańskie pojazdy zaczęły pojawiać się na naszych ulicach.
Do skuterów i elektroniki z państwa środka zdążyliśmy już przywyknąć.

Przyjdzie czas i na samochody...

SAMOCHODY z CHIN - tania motoryzacja czy koszmar przyszłości?


BYD otworzy fabrykę elektrycznych autobusów w Kalifornii


 

   BYD zamierza wykonać następny krok budując duży zakład produkcyjny w Kalifornii. Chiński producent pojazdów elektrycznych 1 maja rozpoczyna prace związane z budową montowni w Lancaster, ok. 70 km na północ od Los Angeles, gdzie zamierza produkować autobusy elektryczne dla transportu publicznego w Ameryce Łacińskiej i USA. Obiekt będzie jednym z niewielu producentów elektrycznych autobusów w USA. Większość autobusów w USA korzysta z oleju napędowego lub sprężonego gazu ziemnego. Czynnikiem decydującym o lokalizacji zakładu w Lancaster była duża dostępność energii słonecznej.

Ceremonia wbicia pierwszej łopaty w ziemię nastąpi miesiąc po tym jak BYD wygrał wart 14 milonów dolarów kontrakt na dostawę 10 autobusów elektrycznych dla systemu tranzytowego na Long Beach w Kalifornii. W ramach umowy w części finansowanej przez Federalną Administrację Transportu, BYD, który jest wspierany przez wielkiego inwestora Warrena Buffeta, dostarczy autobusy w 2014 roku. System tranzytowy na Long Beach obsługuje około 28 milionów pasażerów. Montaż autobusów ma się odbywać na terenie nieistniejącego już zakładu remontu pojazdów.

 

Cena zakupu i inne warunki inwestycji nie zostały ujawnione. Nie podano również ile miejsc pracy projekt pozwoli stworzyć w Lancaster, mieście liczącym 156.000 mieszkańców, ze stopą bezrobocia szacowaną na około 15 procent. Tworzenie nowych miejsc pracy będzie zależał od zapotrzebowania rynku na elektryczne autobusy. Firma zamierza wyprodukować 50 do 100 autobusów w pierwszym roku. Miejsce to jest idealne do celów BYD, ponieważ posiadało już wszystkie wymagane pozwolenia. Budowa fabryki rozpoczyna się półtora roku po tym jak BYD otworzył swoją siedzibę w Ameryce w Los Angeles. To ruch, który daje inwestorom nadzieję na odwrócenie spadek zysku związanego ze słabszą sprzedażą pojazdów w Chinach.
BYD mocno odczuł spadek popytu na ogniw fotowoltaicznych i akumulatory, których również jest producentem. Spółka zanotowała 94 procentowy spadek zysku w ubiegłym roku, ale prognozuje solidne zyski w pierwszym kwartale 2013 roku. Przychody w ubiegłym roku spadły o 4 proc.
W przeciwieństwie do modeli Leaf Nissana czy Volt GM, które są kierowane do prywatnych odbiorców, BYD adresuje swoje produkty do flot samochodowych.
Long Beach ma obsługiwać model używany już w innych miastach, takich jak Shenzhen, gdzie jeździ już prawie 1000 autobusów BYD. Autobusy jeżdżą tam do godziny 21, pokonując od 200 do 250 km, by następnie wrócić do zajezdni, gdzie nocą ładują akumulatory. Niższe stawki za energię elektryczną powodują, że taniej jest ładować je w nocy.
Nie podano przewidywanej ceny sprzedaży autobusu. Szacuje się, że może być nawet o 50 procent wyższa od ceny konwencjonalnego autobusu. Niektóre doniesienia określają cenę autobusu elektrycznego BYD na 550.000 do 600.000 dolarów.
Podczas eksploatacji w ciągu 12 lat każdy autobus ma pozwolić zaoszczędzić na paliwie pół miliona dolarów.

Niektórzy urzędnicy skrytykowali Long Beach za udzielenie zamówienia na elektryczny autobus chińskiej firmie. Jednak to chińska firma, która ma amerykański oddział - BYD Motors, a połowa inwestorów jest z USA. Największym udziałowcem jest Warren Buffett (spółka zależna Berkshire Hathaway Buffetta posiada 9,56 procent BYD). Autobusy będą budowane przy użyciu rąk pracy z Kalifornii, tworząc tam miejsca pracy, aby budować autobusy dla Kalifornii.

Autobus elektryczny K9, zaprezentowano we wrześniu 2010r. To pierwszy chiński autobus elektryczny, który na jednym ładowaniu może pokonać 300 km. Na tak duży zasięg ma wpływ nie tylko pojemność akumulatorów ale i ogniwa słoneczne, które pokrywają całą powierzchnię dachu pojazdu. Ten 12 metrowy pojazd, napędzany umieszczonymi w kołach silnikami elektrycznymi osiąga prędkość maksymalną 70 km/h. Czas ładowania akumulatorów do pełna wynosi około 6 godzin, ale już w 30 minut za pomocą zewnętrznej ładowarki dużej mocy można je naładować w 50%.

 
Żródło: China Daily 8.04.2013