Czy samochody "Made in China"

podbiją europejski rynek motoryzacyjny ?

Podobne pytania zadawaliśmy sobie gdy wpierw japońskie, a później koreańskie pojazdy zaczęły pojawiać się na naszych ulicach.
Do skuterów i elektroniki z państwa środka zdążyliśmy już przywyknąć.

Przyjdzie czas i na samochody...

SAMOCHODY z CHIN - tania motoryzacja czy koszmar przyszłości?


Chińskie samochody zyskują nabywców w Ameryce Łacińskiej


   Początkowo Mario Seruga, taksówkarz z Limy, nie myślał o zakupie wyprodukowanego w Chinach samochodu. Miał wątpliwości co do trwałości pojazdów, obsługi serwisowej i możliwości odsprzedaży. Pocztą pantoflową dowiedział się, że zaopatrzenie w części zamienne jest przyzwoite, ale oczywiście to niewiarygodnie niskie ceny przekonały go do zakupu. Wydał tylko 12.000 dolarów w gotówce na nowego sedana XR Fullwin, połowę ceny porównywalnego Fiata czy Renault. Dużo czasu zajęło mu podjęcie decyzji, ale zaryzykował. Podobnie Luis Luna, lekarz powracający do Limy po przepracowaniu kilku lat w Argentynie.

Planował zakup używanego japońskiego samochodu. Dopóki nie zauważył billboardów zachwalających niskie ceny chińskich i wraz z krewnymi rozwiał swoje wątpliwości w salonie JAC, jednej z tuzina chińskich marek tam sprzedawanych.
Zdali sobie sprawę, że za te same pieniądze, które mieliby zapłacić za nędzne używane auto, mogą mieć zupełnie nowy chiński samochód z gwarancją na dwa lata.
Kupili nowy JAC B-Cross kombi za 16.000 dolarów i są całkowicie przekonani, że to dobra decyzja.

 

Podobne opinie kupujący słychać w całej Ameryce Łacińskiej, gdzie chińskie samochody nieznanych marek, takich jak Great Wall, JAC, Brilliance i Sinotruk sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Chińskie samochody zostały wprowadzone do sprzedaży w Peru w 2006 roku i obecnie jeden na sześć nowych samochodów jest chińskiej marki.
Głównym atutem chińskich marek jest oczywiście cena: Nowe chińskie samochody zazwyczaj kosztują od połowy do dwóch trzecich ceny porównywalnych europejskich, amerykańskich czy japońskich aut. Co sprawia, że chińskie samochody są tańsze? Koszty pracy. Chiński pracownik przemysłu motoryzacyjnego zarabia 300 do 400 dolarów miesięcznie, niezwykle mało w porównaniu do 2.000 do 3.000 dolarów wynagrodzenia meksykańskich pracowników czy 5.000 do 7.000 dolarów miesiąc ich kolegów z USA.
Kolejnym czynnikiem obniżającym cenę naśladowanie przy projektowaniu. Większość chińskich producentów używa rozwiązań z konkurencyjnych modeli, aby obniżyć koszt projektowania nowych modeli.
Chińscy producenci weszli na rynek w momencie, gdy latynoamerykańskie dochody rosną do niespotykanego wcześniej poziomu, ze względu na trwający już dekadę boom gospodarczy. Tamtejsza klasa średnia obejmuje obecnie 30 procent ludności z dochodami 570 mln EUR, w porównaniu do 20 procent w 2002 roku.
W Kolumbii, gdzie gospodarka kwitnie dzięki sprzedaży ropy, węgla, kawy i bananów, wzrost dochodów do jest szczególnie widoczny. Dochód per capita wzrósł prawie dwukrotnie w ciągu pięciu lat, do 6.700 dolarów w zeszłym roku z 3.400 USD średnio w 2006 roku.

Nie dziwi więc, że sprzedaż samochodów wzrasta. W zeszłym roku w Kolumbii sprzedano 325.000 nowych aut, to 28 procentowy wzrost do 2010 roku. Sprzedaż nowych samochodów w Peru w ubiegłym roku wyniosła ponad 100.000, aż 26 procent więcej niż w poprzednim.
Według ekspertów sprzedaż samochodów w Brazylii wzrośnie do 2,8 mln w 2012 r., odnotowując wzrost o 4 procent do zeszłego roku, ale tam znacznie więcej mieszkańców niż w sąsiednich krajach.
Rozszerzający się rynek nowych samochodów jest tym, co przyciąga chińskich producentów samochodów, którzy widzą Ameryce Łacińskiej korzystny grunt dla ich planów podboju rynku motoryzacyjnego na świecie w nadchodzących dziesięcioleciach. Chiny wyeksportowały w ubiegłym roku 800.000 samochodów, ale mają nadzieję zwiększyć tę liczbę do 2 milionów w 2015 roku i do 3 milionów w roku 2020.
Godnym podkreślenia jest fakt, że chińscy producenci nie są jeszcze przygotowani do walki na amerykański i europejskim rynku, które są bardziej wymagające pod względem jakości i norm emisji spalin. Na rynkach wschodzących konkurencja jest mniej intensywna, a ograniczenia prawne niższe. Podobne do chińskich są też warunki drogowe, normy emisji spalin i bezpieczeństwa.
Wewnętrzny chiński rynek motoryzacyjny, na którym sprzedaż w zeszłym roku wyniosły około osiemnaście milionów pojazdów, jest największym na świecie, daleko wyprzedzającym Stany Zjednoczone, w których sprzedano około 12,8 milionów nowych samochodów osobowych i ciężarowych w 2011 roku.
Wielu kupujących, jak Antonio Benevides, 26 letni pracownik parku rozrywki w Bogocie, są po raz pierwszy właścicielem samochodu. Na początku grudnia, kupił nowy model Chery QQ za 9.000 dolarów, dwie trzecie ceny porównywalnego Renault. Ta różnica w cenie uczyniła nowy samochód w jego zasięgu. Słyszał, że są tanie w eksploatacji i nie wyglądają żle.

A jak będzie u nas?

 
Żródło: Los Angeles Times, 13.02.2012