Czy samochody "Made in China"

podbiją europejski rynek motoryzacyjny ?

Podobne pytania zadawaliśmy sobie gdy wpierw japońskie, a później koreańskie pojazdy zaczęły pojawiać się na naszych ulicach.
Do skuterów i elektroniki z państwa środka zdążyliśmy już przywyknąć.

Przyjdzie czas i na samochody...

SAMOCHODY z CHIN - tania motoryzacja czy koszmar przyszłości?


Chiny w 2015 r. będą miały 1,5 mln pojazdów zasilanych CNG


   Chiny mają potencjał, aby stać się największym na świecie rynkiem dla samochodów zasilanych gazem ziemnym (CNG). Eksperci szacują, że może ich jeździć po tamtejszych drogach nawet 1,5 mln do roku 2015. Brenda Smith, członkini Rady Asia Pacific Natural Gas Vehicles Association, która brała udział w forum poświęconemu pojazdom zasilanym gazem w gminie Chongqing południowo-zachodnich Chinach, twierdzi, że świat jest gotowy na erę samochodów napędzanych gazem ziemnym i z Chinami na czele. Eksperci z forum przewidują, że aż 1,5 milionów takich pojazdów można będzie zobaczyć na drogach w 2015 roku.

   Ta dziedzina motoryzacji rozwija się niezwykle szybko ze względu na łatwy dostęp do gazu ziemnego, który jest tani, bezpieczny i łatwy w transporcie. Na drogach Chin jeździ obecnie ponad 1 mln samochodów zasilanych gazem ziemnym, a około 100.000 nowych pojazdów wchodzi do użytku każdego roku. Korzystanie z CNG w Chinach odnotuje w najbliższych latach dynamiczny wzrost ze względu na ekonomiczne i środowiskowe korzyści, które przynosi stosowanie gazu ziemnego.

 

Rozwój pojazdów nowej energii w Chinach skupia się głównie na samochodach elektrycznych i hybrydowych. Produkcja pojazdów zasilanych paliwem gazowym jest kolejnym wyzwaniem.
Chiny tworzy kompletny łańcuch przemysłowy. Zawiera on zakłady sprężania i skraplania gazu, jak również jego przechowywania i transportu oraz produkcję samochodów zasilanych CNG, części i akcesoria do nich. Obecnie brak odpowiednio licznej sieci stacji tankowania gazu ziemnego negatywnie wpływał na rozwój tego rodzaju pojazdów, Dodatkowo rosnące ceny gazu ziemnego również mogą zrewidować plany rozwoju branży. Chiny na koniec 2011 roku miały tylko około 3.000 stacji tankowania gazu ziemnego.

Nie tylko w Chinach CNG traktowane jest bardzo poważnie. Rządy wielu krajów europejskich wspierają rozwój rynku CNG. Tak jest we Włoszech, Francji czy w Niemczech, program wdrażania CNG obejmuje dotacje do pojazdów przerobionych lub nowo zakupionych na paliwo CNG oraz korzystniejszy, w porównaniu z innymi paliwami, poziom podatków na CNG. Efekty mówią same za siebie.
Eksperci szacują, że do 2020 roku pojazdy zasilane CNG będą stanowiły 9 procent wszystkich aut.

Polska, światowa potęga na rynku pojazdów zasilanych LPG, nie ma się czym pochwalić. Około 30 ogólnodostępnych stacji tankowania (zazwyczaj udostępnionych przez bazy operatorów autobusów miejskich). Liczba pojazdów szacowana jest na 1.700 (około 700 należy do użytkowników indywidualnych, reszta to floty autobusów miejskich, firm taksówkowych czy Poczty Polskiej) nie dziwi przy tak ubogiej infrastrukturze.

 
Żródło: Xinhua, 04.11.2012